Kalari i joga

Wiele osób pyta, czy kalarippajattu jest jak joga. Niektórzy posługują się nazwą kalari joga na określenie części praktyki kalari poświęconej ćwiczeniom czy sekwencjom ruchowym, które przyrównywane bywają do jogicznych asan. Być może wynika to z faktu, że kalarippajattu jest mało znaną sztuką walki i niełatwo jest szybko wyjaśnić jej złożoność, a joga stanowi powszechnie rozpoznawalny punkt odniesienia.

Fot. Sebastian Góra

Joga czy sztuka walki?

Pozycje w treningu kalari niektórym przypominają jogę, a sekwencje – taniec. Może wydawać się więc, że to kolejna wersja ćwiczeń rozciągających, od początku wymagających zaawansowanych umiejętności. Z drugiej jednak strony kalarippajattu może kojarzyć się ze zdjęciami i filmami świetnie wyćwiczonych adeptów, wykonujących skomplikowane układy np. walk z broni, którym na pierwszy rzut oka daleko do praktyki porozumienia bez przemocy czy medytacji w ruchu. Jak zatem wizerunek „jogi w tańcu” pogodzić z pojedynkami na szable?

Która joga?

Najpierw ustalmy, co rozumiemy pod pojęciem „joga”. Współcześnie istnieje wiele rodzajów jogi, które skupiają się w głównej mierze na praktyce fizycznej czy zdrowotnej i tracą wymiar dyscypliny duchowej. Oczywiście bardzo wiele zależy od szkoły i nauczyciela – wielu dba o aspekt duchowy, jednak bardzo często zajęcia jogi stanowią połączenie gimnastyki z medytacją/akrobacją/rehabilitacją. W tym artykule odwołujemy się do jogi jako jednej z metod pracy nad sobą, samoobserwacji i samodoskonalenia. Tak postrzegana była ona zarówno w klasycznej jodze Patańdżalego (II w.), jak i hatha jodze opracowanej w XV w. Pierwszy system podkreślał wagę medytacji w procesie wyzwolenia z ograniczeń własnej świadomości, zaś w drugim wehikułem do osiągnięcia tego celu jest ciało, a techniką ćwiczenia fizyczne i oddechowe (asany i pranajamy).

Duch i forma

Fot. Sebastian Góra

Również praktyka kalari w swej głębi może stanowić dyscyplinę rozwoju duchowego, w której narzędziem jest ciało. Podobnie jak w różnych odmianach jogi, ale też  sztukach walki, niektórzy mistrzowie  kalari  koncentrują się bardziej na aspekcie technicznym czy wręcz widowiskowym, bo na tym im najbardziej zależy (pokazy kalarippajattu są częstym elementem obchodów różnych keralskich świąt i uroczystości), ale są też tacy, którzy podkreślają wartość procesu nauki i wynikającej z niego przemiany wewnętrznej.

Trzy poziomy treningu kalari

Kalarippajattu to nie tylko sztuka walki rozumiana jako zestaw technik służących do obrony i ataku (tak była wykorzystywana przez stulecia przez keralskich wojowników), ale również bogaty i złożony system złożony z wielu etapów rozwoju.

Fot. Sebastian Góra

Na poziomie fizycznym to między innymi:

  • poznanie swojego ciała i zrozumienie, w jaki sposób ono funkcjonuje,
  • poznanie własnych ograniczeń i predyspozycji,
  • rozwijanie i pogłębianie umiejętności technicznych.
Fot. Sebastian Góra

Na poziomie mentalnym:

  • zmaganie z wewnętrznymi blokadami, ograniczeniami i lękami,
  • obserwacja swoich emocji i reakcji i panowanie nad nimi,
  • rozwijanie i pogłębianie zrozumienia procesów zachodzących w świadomości,
  • dyscyplina, uważność, równowaga, spokój, determinacja i wewnętrzna siła.

Na poziomie duchowym:

  • Fot. Sebastian Góra

    wzrost empatii,

  • otwarcie się na komunikację energetyczną,
  • wzrost świadomości i poczucie metafizycznego połączenia z tradycją kalari, przodkami mistrzów i otaczającym światem,
  • a także – dla osób religijnych – ze sferą boską.

W dawnych czasach treningi poprzedzone były praktyką dhyanam – rodzajem modlitwy i medytacji, dzięki którym adepci koncentrowali się na treningu, nie zaprzątając sobie głowy codziennymi sprawami.

Co łączy jogę i kalari?

Wiele z powyższych cech odnosi się także do praktyki jogi. Inne podobieństwa łączące jogę i kalari w ich tradycyjnej postaci to

  • staroindyjskie pochodzenie,
  • zbliżone zasady ustawienia części ciała względem siebie,
  • podobne niektóre pozycje: pozycja wojownika (Virabhadrasana) obecna w wielu sekwencjach kalari, pozycje zwierząt (m.in. paw, lew, kot) – obecne w różnych wersjach w obu systemach,
  • koordynacja oddechu i ruchu,
  • dawny, tradycyjny model przekazywania wiedzy z mistrza na ucznia,
  • znajomość anatomii i fizjologii,
  • znajomość praktyk zapewniających zdrowie, często wywodzących się ze starożytnej indyjskiej medycyny holistycznej, ajurwedy,
  • utrzymywanie trzech składowych dosz (konstytucji ciała) w harmonii dzięki regularnej praktyce,
  • zdrowy styl życia, uwzględniający dietę, ruch i sen,
  • holistyczny rozwój osobowości,
  • duchowy aspekt praktyki.

Jeśli będziemy zatem postrzegać jogę i kalari jako różne ścieżki prowadzące do tego samego celu – oświecenia duchowego – możemy uznać, że są one podobne. W Indiach taką ścieżkę określa się mianem sadhany i mogą stanowić ją różne inne sztuki czy dziedziny ludzkiej aktywności – taniec, muzyka, sztuki plastyczne, ale też np. rzemiosło. Wszystko zależy od podejścia – czy działamy z powołania, głębszej wewnętrznej potrzeby, czy skupiamy się na technikaliach.

Różnice między jogą i kalari

Fot. Sebastian Góra

O ile jednak w praktyce jogi adept skupia się na wyciszeniu, wycofaniu ze świata zewnętrznego i obserwacji własnych procesów, uwaga osoby ćwiczącej kalarippajattu skierowana jest na zewnątrz, ponieważ działa ona w relacji do tego, co dzieje się wokół niej. Celem praktyki fizycznej jest takie wytrenowanie ciała, by stało się ono czujne jak źrenica oka (meyyu kannakkuka to znane określenie w keralskim języku malajalam). Ważne jest nie tylko poznanie swojego ciała, jego wyćwiczenie i kontrola tak, by nie stawiało oporu w realizacji określonych działań, ale także umiejętność obserwacji i odczytywania sygnałów płynących z otoczenia, umiejętność instynktownego wręcz zastosowania określonych technik w zależności od sytuacji czy umiejętność współpracy z partnerem podczas sekwencji walk wręcz czy z użyciem broni. W praktyce kalari ruchy w wielu ćwiczeniach i większości indywidualnych sekwencji ruchowych, a także wszystkich układach walk wręcz i z użyciem broni mają określone znaczenie obronne lub ofensywne i nakierowane są na określone części ciała i znajdujące się na nich punkty witalne, marmy (więcej o punktach marma i związkom kalari z ajurwedą możesz przeczytać w poprzednim artykule).

Proces treningowy w kalari

Fot. Sebastian Góra

Typowy trening kalari charakteryzuje się dużą dynamiką i sporym obciążeniem, choć jego poziom dostosowany jest do indywidualnych możliwości uczniów i stopnia ich zaawansowania. Tradycyjnie, początkujący przez wiele tygodni wykonują tylko podstawowe ćwiczenia i stopniowo zwiększają obciążenie. Kompletny trening zawiera wiele ćwiczeń wzmacniających i rozciągających, które sprawiają, że ciało jest silne i mocne, ale też zwinne, elastyczne i szybkie. Ćwiczenia przygotowują do wykonywania sekwencji ruchowych, a te z kolei do układów walk. Układy mają określoną strukturę i wykonuje się je w parach, naprzemiennie, atakując lub broniąc się. Tu również ważna jest obserwacja naszego partnera i jego sposobu poruszania się, zgranie rytmu i wypracowanie wspólnej dynamiki, która nie będzie tylko mechanicznym odtwarzaniem sekwencji, ale i wypełnionym energią dialogiem.

Mniej ciała, więcej ducha

Fot. Sebastian Góra

Wielu mistrzów kalarippajattu podkreśla, że początkowe skupienie na aspekcie fizycznym praktyki – atrakcyjnym i efektownym, ale też dającym wielkie spełnienie i satysfakcję – z biegiem lat przenosi się do sfery duchowej. Jest to naturalnie związane zarówno ze starzeniem się ciała, jak i rozwijaną przez lata świadomością i uważnością, a także umiejętnościami skupiania i kierunkowania uwagi, energii i mocy. W pewnym wieku mistrzowie coraz więcej uwagi poświęcają aspektowi medycznemu praktyki (kalari chikitsa), ziołolecznictwu i fizjoterapii, a także medytacji i praktykom duchowym.


Większość zdjęć ilustrujących artykuł jest autorstwa Sebastiana Góry, który odwiedził naszą indyjską siedzibę w Trivandrum  podczas praktyki zimowej kalari w lutym 2020. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *